Jak piec boczek, żeby był miękki, a nie suchy

Pieczenie boczku w piekarniku-porady i wskazówki

Powiem tak: boczek to nie jest trudne mięso, tylko bardzo niewdzięczne, jak się go pospieszy. I większość porażek bierze się z tego, że człowiek chce już, zaraz, na szybko. A boczek wtedy oddaje tym, że robi się suchy albo twardy i potem wszyscy udają, że tak miało być.Coś tu nie pasuje,prawda?

Jak piekę boczek, to nie myślę o przepisie. Myślę o tym, żeby po wyjęciu z piekarnika dało się go normalnie pokroić, żeby nie trzeba było popijać herbatą i żeby następnego dnia nadawał się na chleb. Tyle. Cała filozofia.I naprawdę nie trzeba tu żadnych cudów. Trzeba mu po prostu nie przeszkadzać.


Wybór mięsa do pieczenia

Nie bierz boczku chudego jak schab, bo nie ma z czego być soczystym. Ale też nie takiego, co to sam tłuszcz i nic więcej. Najlepszy jest taki, gdzie widać warstwy – mięso, tłuszcz, mięso. Jak patrzysz i masz wrażenie, że „to ma sens”, to jest dobry.

Skóra może zostać. Tylko ją natnij nożem, tak zwyczajnie, bez rzeźbienia. Nie głęboko. Chodzi o to, żeby potem nie była gumowa.


Przyprawianie  boczku do pieczenia

Sól, pieprz, czosnek, majeranek. Koniec.
Nie dlatego, że inne są złe, tylko dlatego, że boczek i tak zrobi swoje.

Natrzyj go porządnie, ręką, nie łyżką. Jak masz czas, wstaw do lodówki na noc. Jak nie masz – nie dramatyzuj, pół godziny na blacie też jest okej. Boczek nie obraża się tak łatwo.


Pieczenie boczku

Najczęstszy błąd? Za gorąco od początku w piekarniku.

Włóż boczek do naczynia, skórą do góry. Na dno wlej trochę wody, dosłownie kilka łyżek – nie po to, żeby pływał, tylko żeby się nic nie przypaliło zanim zacznie się wytapiać tłuszcz.

Piekarniknagrzej do  160–170 stopni. Przykryj.
I teraz najważniejsze: zostaw go w spokoju. Na dobre półtorej godziny. Nie zaglądaj co chwilę, nie obracaj, nie poprawiaj.

Dopiero na końcu zdejmij przykrycie, podkręć temperaturę i daj mu się zarumienić. Tyle, ile trzeba – nie na zegarek, tylko na oko,wtedy zobaczysz jak on wygląda.


Po pieczeniu

Wyjmujesz boczek i… nie kroisz.
Nie teraz. Daj mu chwilę. Niech poleży, niech się uspokoi i dojrzeje. Jak go potniesz od razu, wszystko z niego wypłynie i potem będzie gadanie, że suchy.Niech odpocznie z godzinkę,najlepiej całą noc.


I już po wszystkim

To jest cały sekret.
Nie przyprawy, nie marynaty, nie „triki”. Tylko czas i spokój. Boczek naprawdę lubi, jak się mu nie przeszkadza.Jak już masz boczek to możesz go też upiec  jak Boczek pieczony po chłopsku

Podziel się:

Warte uwagi